Pozew poszkodowanych przez spółkę Amber Gold przeciwko Skarbowy Państwa oparty jest o podstawę deliktowej, czyli o czyn niedozwolony.
Czynem tym była odmowa wszczęcia śledztwa i postawienia członkom zarządu spółki Amber Gold zarzutów: oszustwa i prowadzenia działalności parabankowej, pomimo tego, że już w styczniu 2010 r. Prokuratura miała komplet dowodów, aby zarzuty postawić.
Gdyby to zrobiła, to informacja na pewno przedostałaby się do opinii publicznej, a scenariusz, który rozegrał się w 2012 r., kończący się upadłością Amber Gold i zaprzestaniem pobierania przez nią nowych wkładów, zrealizowałby się już w marcu 2010 r.
Wskutek tego, poszkodowani, którzy zawarli z Amber Gold umowy pomiędzy marcem 2010 r. (Sąd Okręgowy w wyroku przyjął marzec 2011 (patrz odpowiedź na pytanie 2), a sierpniem 2012 r. nie mogliby tego zrobić i nie ponieśliby szkody, co uzasadnia związek przyczynowy pomiędzy zaniechaniem Prokuratury a szkodą.
Skarb Państwa odpowiada na zasadzie ryzyka za działania swoich funkcjonariuszy, w tym prokuratorów, a zatem ponosi odpowiedzialność za szkodę poniesioną przez poszkodowanych w wysokości równej kwotom powierzonym przez nich Amber Gold i nieodzyskanym.
W wyroku z 1 lipca 2022 r. Sąd Okręgowy zasądził ok. 90% kwoty żądanej przez członków grupy, łącznie ponad 23 miliony zł plus odsetki.
Jak wynika z uzasadnienia, Sąd Okręgowy niemal całkowicie zgodził się z twierdzeniami pozwu (patrz odpowiedź na pytanie 1.), w tym z zasadniczym twierdzeniem, że Prokuratura w sposób bezprawny zwlekała z postawieniem członkom zarządu spółki Amber Gold zarzutów, przez co umożliwiła spółce oszukanie kolejnych poszkodowanych.
Sąd Okręgowy nie zgodził się jedynie z twierdzeniem, że zarzuty powinny być postawione już w styczniu 2010 r., wskazując, że pomiędzy wszczęciem śledztwa a postawieniem zarzutów upłynął ponad rok. Zatem gdyby Prokuratura wszczęła śledztwo w styczniu 2010 r., czyli gdy była do tego zobowiązania, to zarzuty postawiłaby w marcu 2011 r. W rezultacie, Sąd Okręgowy uwzględnił żądania tych klientów Amber Gold, którzy zawarli ze spółką umowy między marcem 2011 r. a sierpniem 2012 r.
Tak. Sprawa była prowadzona przez inną kancelarię, w której adwokat Tomasz Ludwik Krawczyk oraz kilkoro innych kluczowych prawników kancelarii GKR Legal pracowało w dacie wniesienia poprzedniego pozwu grupowego. Pomimo odejścia z tej kancelarii, adwokat Tomasz Ludwik Krawczyk nadal prowadził postępowanie, uczestnicząc we wszystkich rozprawach i wygłaszając mowę końcową. Był on również inicjatorem pozwu i autorem zrealizowanej nim koncepcji dochodzenia roszczeń od Skarbu Państwa (opisanej w odpowiedzi na pytanie 1.).
Adwokat Tomasz Ludwik Krawczyk będzie odpowiadał za nowy pozew grupowy i zostanie pełnomocnikiem reprezentanta grupy (będącego formalnie powodem w sprawie).
Niestety, nie gwarantuje, bo formalnie wyrok sądu zapadły w innej sprawie, tj. w sprawie poprzedniego pozwu grupowego, nie wiąże sądu orzekającego w nowej, nawet identycznej sprawie.
Jednak faktycznie korzystny wyrok w sprawie poprzedniego pozwu istotnie zwiększa szanse jego powodzenia, ale tylko pod takim warunkiem, że wyrok Sądu Okręgowego z 1 lipca 2022 r. zostanie utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, tj. apelacja Skarbu Państwa zostanie oddalona.
Natomiast gdyby Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację Skarbu Państwa i oddalił powództwo (co, mamy nadzieję, nie nastąpi), to obniżyłoby to szanse powodzenia nowego pozwu do poziomu tak niskiego, że nie rekomendowalibyśmy wnoszenia go.
Taka ocena rzutuje na proponowaną przez nas strategię działań (patrz odpowiedź na pytanie 6.)
Wszystkie roszczenia majątkowe zgodnie z polskim prawem podlegają przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie określonego czasu (zależnego od rodzaju roszczenia) nie można już domagać się zapłaty roszczenia, czyli w praktyce sytuacja jest taka, jakby roszczenie wygasło.
Roszczenia wobec Skarbu Państwa związane ze sprawą Amber Gold należą do tzw. roszczeń deliktowych (wynikających z czynu niedozwolonego).
Roszczenia tego rodzaju przedawniają się z upływem 3 lat od chwili, w której poszkodowany dowiedział się o szkodzie i zobowiązanym do jej naprawienia, lecz niezależnie od tego, kiedy się dowiedział, z upływem 10 lat od zdarzania wywołującego szkodę.
Przepisy wskazują jednak również, że jeżeli szkoda została spowodowana przestępstwem, to – niezależnie od upływu 3 lat od dowiedzenia się o sprawcy szkody i szkodzie oraz 10 lat od zdarzania szkodzącego – roszczenia o naprawienie szkody przedawniają się dopiero z upływem lat 20 od zdarzenia szkodzącego.
O szkodzie w postaci utraty pieniędzy wpłaconych do Amber Gold oraz o tym, że Skarb Państwa zobowiązany jest do jej naprawienia, bo szkoda wynika z opieszałych działań Prokuratury, poszkodowani, czyli byli klienci Amber Gold, dowiedzieli się w sierpniu 2012 r., gdy stało się jasne, że spółka Amber Gold upada, a zakończenie jej działalności jest następstwem działań Prokuratury. Gdyby więc działania te zostały podjęte już na początku roku 2010, to szkoda by nie nastąpiła.
Zatem, jeżeliby zaniechanie Prokuratury w sprawie Amber Gold nie okazało się być przestępstwem, to roszczenia poszkodowanych przez spółkę Amber Gold względem Skarbu Państwa przedawniłyby się w sierpniu 2015 r., tj. 3 lata od dowiedzenia się o szkodzie i zobowiązanym do jej naprawienia, a najdalej w styczniu 2020 r., czyli 10 lat od zdarzenia szkodzącego. W przypadku roszczeń tych poszkodowanych, którzy przystąpili do poprzedniego pozwu grupowego tak się nie stało, bo przed sierpniem 2015 r. został wniesiony pozew, zaś wniesienie go przerywa bieg przedawnienia. Natomiast roszczenia dochodzone nowym pozwem – w oparciu o omawiane przepisy – musiałyby być uznana za przedawnione, co skutkowałoby oddaleniem pozwu.
W naszej ocenie jest jednak istotna szansa na wykazanie, że odmowa wszczęcia przez Prokuraturę śledztwa w sprawie oszustwa dokonanego przez zarząd Amber Gold stanowiła przestępstwo (tzw. przestępstwo urzędnicze z art. 231 Kodeksu karnego). W sprawie tej odmowy Prokuratura wniosła bowiem akt oskarżenia przeciwko odpowiedzialnej za sprawę prokurator Barbarze K. Sprawa została jednak umorzona, nie z powodów merytorycznych (braku przestępstwa), ale ze względu na nieprawidłowe uchylenie jej immunitetu przez (zlikwidowaną już) Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Prokuratura jednak odwołała się od tego rozstrzygnięcia i obecnie sprawę ma rozpoznać Sąd Najwyższy (Izba Karna).
Ten stan rzeczy daje szanse na wykazanie, że szkoda byłych klientów Amber Gold, za którą odpowiada Skarb Państwa, wynika z przestępstwa. Możliwe jest wykazanie tej okoliczności przed sądem cywilnym na podstawie skazującego wyroku sądu karnego, a w razie jego braku (czyli np. gdyby sprawa Barbary K. pozostała umorzona wskutek nieuchylenia immunitetu) na podstawie przedłożonych sądowi cywilnemu dowodów przestępstwa. Skuteczne wykazanie przed sądem cywilnym, że odmowa wszczęcia śledztwa była przestępstwem, nie będzie jednak możliwe, gdyby w toczącym się nadal postepowaniu karnym Barbara K. została ostatecznie uniewinniona.
Niewykazanie zaś, że jej czyn stanowił przestępstwo rodziłoby w nowej sprawie grupowej istotne ryzyko uznania, że dochodzone roszczenia są przedawnione.
Zatem od zakończenia tej sprawy karnej zależy możliwość skutecznego zwalczania w nowym pozwie grupowym zarzutu przedawnienia roszczeń.
Z tego powodu rekomendujemy poczekanie z wniesieniem pozwu także na dalszy rozwój sprawy karnej przeciwko Barbarze K., z jednoczesnym ograniczeniem się w tej chwili do wezwania Skarbu Państwa do zapłaty, które uruchomi bieg odsetek ustawowych za opóźnienie od roszczeń odszkodowawczych (patrz odpowiedź na pyt. 6 poniżej).
Naszym zdaniem, istnieją dwa główne zagrożenia dla powodzenia nowego pozwu. Po pierwsze, możliwe niepowodzenia poprzedniego pozwu w drugiej instancji, a po drugie – ryzyko przedawnienia roszczeń.
Można oczywiście, pomimo tych zagrożeń, wnieść pozew już teraz, jednak w naszej opinii lepiej będzie poczekać na dalszy rozwój wypadków, aby wnieść pozew w takim momencie, gdy szansa wygranej będzie najwyższa.
Z powodów, które zostały wyjaśnione w odpowiedziach na pytania 4. i 5., uważamy bowiem, że obserwując dalsze losy apelacji od wyroku Sądu Okręgowego w sprawie poprzedniego pozwu grupowego oraz sprawy karnej przeciwko Barbarze K., będziemy w stanie w stosunkowo niedługim czasie ocenić, jak duże są szanse powodzenia nowego pozwu.
Sytuacja jest zaś o tyle nietypowa, że jeżeli wskazane wyżej postępowania zakończą się po myśli poszkodowanych (tj. wyrok w sprawie poprzedniego pozwu grupowego się utrzyma, a Barbara K. nie zostanie uniewinniona), to szanse powodzenia nowego pozwu będą bardzo duże. Natomiast, jeżeli zakończą się inaczej (czyli wyrok w sprawie poprzedniego pozwu grupowego zostanie zmieniony lub uchylony lub Barbara K. zostanie uniewinniona), to w naszej ocenie szanse powodzenia nowego pozwu staną się małe.
W związku z tym poszkodowani, wnosząc pozew bez wiedzy o zakończeniu powyższych postępowań, w naszej ocenie, ryzykowaliby przegraną i poniesieniem kosztów (sądowych, wynagrodzenia kancelarii). Natomiast wnosząc pozew po zakończeniu opisanych wyżej spraw, mieliby znacznie pełniejszą wiedzę o szansach powodzenia.
Paradoksalnie poszkodowani mają dużo czasu na podjęcie decyzji. Jeżeli bowiem ich szkoda nie wynika z przestępstwa popełnionego przez Prokuraturę, to roszczenia już się przedawniły, najpóźniej w styczniu 2020 r. Natomiast jeżeli odmowa wszczęcia śledztwa w sprawie Amber Gold okaże się przestępstwem, to przedawnią się dopiero w styczniu 2030 r. i dopiero przed tą datą nowy pozew musi zostać wniesiony.
Z tego względu uważamy, że rozsądnie i uczciwie względem poszkodowanych w sprawie Amber Gold jest zaproponowanie im, by poczekali na rozwój wypadków, bez konieczności ponoszenia istotnych kosztów (patrz odpowiedź na pytanie 13.) i złożenie pozwu dopiero, gdy potwierdzi się, że szanse powodzenia są duże.
Natomiast zdecydowanie rekomendujemy, aby poszkodowani w sprawie Amber Gold nie czekali z wystosowaniem do Skarbu Państwa przedprocesowych wezwań do zapłaty. Wezwania takie uruchomią bowiem naliczanie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty szkody, które w obecnym momencie wynoszą 12% rocznie i pewnie będą w najbliższym czasie rosnąć. Zatem, w trakcie oczekiwania na wniesienia pozwu, kwota przyszłego odszkodowania będzie procentować.
Tym poszkodowanym, którzy zdecydują się już teraz podpisać umowy o świadczenie usług prawnych, zapewniamy niezwłoczne wystosowanie wezwania do Skarbu Państwa o zapłatę odszkodowania.
Z dwóch powodów.
Po pierwsze, dzięki podpisaniu umowy już teraz roszczenia osób poszkodowanych zostaną uwzględnione w wezwaniu wystosowanym do Skarbu Państwa, dzięki czemu zaczną od nich biec odsetki, obecnie w wysokości 12% rocznie.
Po drugie, dla osób, które podpiszą umowy, zanim będzie wiadomo, czy zawisłe sprawy potoczyły się po myśli poszkodowanych i pozew będzie wnoszony, będą miały o połowę niższa kwotę wynagrodzenia zasadniczego naszej kancelarii, tj. 750,- zł brutto, zamiast 1.500,- zł brutto.
Z podpisaniem umowy wiąże się jedynie opłata administracyjna w wysokości 250,- zł brutto (patrz odpowiedź na pytanie 13.).
Na prawomocne zakończenie sprawy z poprzedniego pozwu grupowego – o ile nie nastąpi uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania – trzeba będzie czekać zapewne mniej więcej do połowy roku 2023.
Jeżeli wyrok Sądu Okręgowego z 1 lipca 2022 r. się utrzyma, a jednocześnie nie dojdzie w tym okresie do prawomocnego uniewinnienia Barbary K., to naszym zdaniem nowy pozew grupowy będzie można wnieść w drugiej połowie roku 2023.
9. Kto może dochodzić roszczeń?
Roszczeń mogą dochodzić osoby, które:
• zawarły umowy z Amber Gold od marca 2011 r. (data wskazana przez Sąd Okręgowy w wyroku z 1 lipca 2022 r.) do sierpnia 2012 r., czyli do końca działalności spółki Amber Gold oraz
• nie otrzymały zwrotu tej kwot, ani od spółki Amber Gold, ani od syndyka.
Zaznaczyć trzeba jednak, że naszym zdaniem, odszkodowania mogą domagać się osoby, które wpłaciły do Amber Gold pieniądze od marca 2010 r. (data, w której zgodnie z opiniami biegłych Amber Gold stałaby się niewypłacalna, gdyby w styczniu 2010 r. członkom jej zarządu zostały postawione zarzuty) do sierpnia 2012 r. Kwestia, czy możliwe będzie skuteczne objęcie pozwem roszczeń osób, które wpłaciły od marca 2010 do lutego 2011 r., rozstrzygnięta będzie prawdopodobnie przez Sąd Apelacyjny w Warszawie przy okazji rozpoznawania apelacji od wyroku Sądu Okręgowego z 1 lipca 2022 r.
10. Czy spadkobiercy albo cesjonariusze poszkodowanych mogą dochodzić roszczeń?
Tak, aczkolwiek istnieje niewielkie ryzyko wykluczenia ich z grupy, ze względu na brak tzw. ujednolicenia roszczeń z samymi poszkodowanymi. W poprzednim pozwie sądy dopuściły jednak do sprawy cesjonariuszy, czyli osoby, na które poszkodowani przelali umową swoje roszczenia.
Spadkobiercy w formularzu jako osobę przystępującą wpisują siebie (i inne osoby, które są spadkobiercami, żeby nie robić osobnych zgłoszeń), ale dalej zaznaczają, że jako przystępujący do pozwu nie są osobami, które zawarły umowę z Amber Gold, i wtedy rozwijają im się rubryki do wypełnienia danych osoby która zawarła umowę, które zawarły umowę z Amber Gold.
Pamiętać trzeba, że aby móc dochodzić całej kwoty szkody, konieczny będzie udział w postępowania wszystkich spadkobierców lub zawarcie przez spadkobierców umowy częściowego działu spadku, której wzór – w razie potrzeby – dostarczymy. W razie niewzięcia udziału w prawie przez wszystkich spadkobierców oraz niepodpisania umowy częściowego działu spadku, spadkobierca będzie uprawiony do dochodzenia części odszkodowania równej jego udziałowi w spadku po zmarłej osobie poszkodowanej.
11. Jakiej kwoty można dochodzić?
Nominalnej kwoty wpłaconej do Amber Gold (czyli bez odsetek obiecywanych przez Amber Gold w umowie), pomniejszonej o kwoty wypłacone przez Amber Gold lub przez syndyka (jeżeli takie były) oraz powiększonej o odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia wezwania Skarbu Państwa do zapłaty (które chcemy wysłać niezwłocznie po podpisaniu umowy przez poszkodowanego) do dnia zapłaty.
12. Dlaczego wysokość części roszczeń musi zostać nieco ograniczona?
Konieczność taką wprowadzają przepisy, co ma służyć usprawnieniu postępowania grupowego. Przepisy wymagają bowiem, aby roszczenia w ramach jednej podgrupy były „ujednolicone”, co oznacza, że w członkowie grupy muszą być zebrani w podgrupy,
liczące co najmniej 2 osoby każda, a wszystkie osoby w jednej podgrupie muszą dochodzić takiej samej kwoty.
W braku ujednolicenia roszczeń sąd odrzuciłby pozew.
Ujednolicenie wysokości roszczeń może wiązać się z ograniczeniem wysokości roszczenia poszkodowanego. Podgrupy zostaną jednak ułożone w taki sposób, aby spełnione zostały konieczne wymogi ustawowe, a jednocześnie ograniczenie roszczenia było możliwie najmniejsze.
13. Czy weryfikacja dokumentów coś kosztuje?
Nie. Przesłane do nas dokumenty weryfikujemy bez żadnych kosztów i bez podpisywania umowy. Podpisanie umów o świadczenie usług prawnych będziemy proponować tylko tym poszkodowanym, których dokumenty zostaną pozytywie zweryfikowane.
Po podpisaniu umowy o świadczenie usług prawnych, poszkodowany przystępujący do pozwu płaci dwojakiego koszty.
Po pierwsze koszty sądowe należne łącznie od całej grupy, na które składają się:
• opłata od pozwu (i taka sama ewentualnie od apelacji) w wysokości 2,5% łącznej kwoty roszczeń, lecz nie więcej, niż 200.000 zł;
• ewentualne zażalenie, np. w przypadku odmowy przyjęcia pozwu – 1/5 powyżej opłat od pozwu;
• tzw. kaucja na pokrycie kosztów zastępstwa w wysokości 20% kwoty dochodzonego roszczenia (wnoszona na wniosek
• pozwanego na zabezpieczenie kosztów jego zastępstwa procesowego – w sprawie, w które pozwany jest Skarb Państwa reprezentowany przez Prokuraturę Generalną, czyli pracowników etatowych, wyznaczenie kaucji bardzo mało prawdopodobne);
• koszty zaliczek na poczet biegłych (może uda się ich uniknąć, jeżeli sąd dopuści dowód z opinii przeprowadzonych w postępowaniu z poprzedniego pozwu).
Powyższe koszty ponoszone są przez osoby przystępujące do pozwu proporcjonalnie do kwoty ich roszczeń wobec łącznej sumy roszczeń.
Przykładowo, jeżeli dana osoba dochodzi 100 tys., a łączna suma roszczeń wynosi 100 milionów złotych, to osoba taka zobowiązana jest do pokrycia 0,1% kosztów (100 tys. / 100 milionów = 0,001=0,1%), czyli np. z opłaty sądowej wynoszącej 200 tys. zł, ma obowiązek pokryć 200 zł.
Po drugie koszty kancelarii, na które składają się:
• opłata administracyjna wnoszona przy podpisaniu umowy w wysokości 203,25 zł netto, tj. według obecnej stawki VAT, 250,- zł brutto;
• wynagrodzenie zasadnicze wysokości 609,76 zł netto, tj. według obecnej stawki VAT, 750,- zł brutto dla osób, które podpiszą umowę zanim wyjaśni się, czy pozew będzie wniesiony oraz 1.219,51 zł netto, tj. według obecnej stawki VAT, 1.500,- zł brutto dla pozostałych, wnoszone, gdy przesądzone zostanie, że pozew będzie wniesiony;
• premia od sukcesu wysokości netto 10% zasądzonej i otrzymanej przez członka grupy kwoty powiększona o VAT.
15. Czy koszty postępowania podlegają zwrotowi?
W razie wygrania sprawy, co do zasady, tak. Podlegają zasądzeniu od Skarbu Państwa i zwrotowi, w granicach wynikających z przepisów. Czyli, w praktyce w zakresie całej kwoty poniesionych kosztów, poza premią za sukces.
16. Czy Kancelaria może wycofać się z podpisanej umowy o świadczenie usług prawnych?
Może, do czasu wniesienia pozwu, ale jedynie w przypadku, gdy w jej uzasadnionej, profesjonalnej ocenie szanse na uwzględnienie roszczeń istotnie się zmniejszą, lub gdy grupa osób przystępujących do pozwu będzie mniejsza niż 100 osób.
Zapisy te mają na celu ochronę interesów poszkodowanych przed ponoszeniem kosztów sprawy mimo wysokiego ryzyka przegranej lub przed ponoszeniem nadmiernych kosztów postępowania (które zależą od liczby osób przystępujących do pozwu).
17. Czy Klient może wycofać się z podpisanej umowy o świadczenie usług prawnych?
Do czasu wniesienia pozwu – tak, w każdej chwili.
Kancelaria zachowuje w takim przypadku jedynie opłatę administracyjną (250,- zł brutto), a pozostałe uiszczone przez Klienta koszty zwraca.
18. Jak długo może potrwać postępowanie?
Niestety, dość długo. Poprzedni pozew był rozpoznawany do wyroku w pierwszej instancji przez 7 lat.
Nowy powinien iść szybciej, bo będzie możliwość wykorzystania opinii biegłych, które były sporządzone w toku poprzedniego procesu. Jednak i tak trzeba się liczyć z 3 latami w pierwszej instancji i rokiem w drugiej.
Raczej nie będzie potrzeby zeznawania w sądzie, stawiania się na rozprawach, ani uczestniczenia w jakikolwiek inny aktywny sposób w postępowaniu.
Ze swojej strony nie przewidujemy składania wniosków o przesłuchanie członków grupy. Wniosek taki może składać pozwany (Skarb Państwa), jednak w poprzedniej sprawie z pozwu grupowego został on przez sąd oddalony i żaden członek grupy nie składał zeznań.
Osoby zmarłe w trakcie postępowania grupowego są wyłączane ze składu grupy, a spadkobiercy – inaczej niż w indywidualnych postępowaniach sądowych – nie wstępują na ich miejsce. Tak niestety skonstruowane są przepisy.
Natomiast samo roszczenie o odszkodowanie względem Skarbu Państwa przechodzi na spadkobierców i może być dochodzone, także w nowym postępowaniu grupowym.
Nie, wystarczy dochodzenie roszczeń z umowy przez jednego z małżonków, który zawarł umowę z Amber Gold.
Jeżeli bowiem małżonkowie nie podpisali umowy o rozdzielności majątkowej (intercyzy), to roszczenie odszkodowawcze wobec Skarbu Państwa wchodzi do ich majątku wspólnego. Jednak, zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, każdy z małżonków jest uprawiony do dochodzenia go samodzielnie, ze skutkami wobec drugiego małżonka (zasądzona kwota wchodzi do majątku wspólnego).
Jeżeli jednak umowę zawarło dwoje małżonków, dla klarowności sytuacji, rekomendujemy aby obydwoje małżonkowie przystąpili do grupy (aczkolwiek nie jest to konieczne).
Pamiętać jednak trzeba, że jeżeli osoba pokrzywdzona przez Amber Gold zmarła, a w dacie poniesienia szkody była w związku małżeńskim, to aby móc dochodzić całej kwoty szkody konieczne jest przystąpienie do pozwu małżonka zmarłej osoby lub jego spadkobierców.
22. Czy koszty pokrywa cała grupa, czy każdy z członków?
Koszty związane z obsługą prawną ponosi każdy z uczestników postępowania jako zleceniodawca zgodnie z umową o świadczenie usług prawnych. Wyniosą one łącznie 1000 zł brutto lub 1750 zł brutto, w zależności od momentu podpisania umowy.
Koszty sądowe ponosi grupa jako całość. Rozdzielone one zostaną proporcjonalnie do wysokości zgłaszanych roszczeń.
Szczegółowo koszty uczestnictwa opisane są w odpowiedzi na pytanie 14.
23. W umowie o świadczenie usług prawnych wskazano, że opłata sądowa może wynieść nawet 200 tys. zł, a tzw. kaucja do 20% dochodzonego roszczenia. Czy niniejsze pułapy dotyczą poszczególnych uczestników pozwu, czy grupy jako całości?
Koszty te dotyczą grupy jako całości. W tekście umowy wskazano, że „Zleceniodawca będzie zobowiązany do pokrycia swojego udziału w koszcie”.